BOŻE NARODZENIE 2024

Podnieś rękę, Boże Dziecię
Błogosław Ojczyznę miłą
W dobrych radach, w dobrym bycie
Wspieraj jej siłę Swą siłą...
Do słów staropolskiej kolędy dołączamy najlepsze życzenia, by to błogosławieństwo Nadziei i Pokoju, które przynosi Narodzony, wspierało Państwa oraz Państwa Bliskich przez cały, pełen tak ważnych wyzwań, Nowy Rok 2025!
85. ROCZNICA SONDERAKTION W LUBLINIE
Tradycyjnie w trzecią niedzielę grudnia – w tym roku 22. - odbyły się obchody rocznicy Sonderaktion na Kalinowszczyźnie. Zbrodnicza akcji „niszczenia elit państwa polskiego” przeprowadzana była na mocy rozkazu kanclerza III Rzeszy z dnia 12 września 1939 r.
„Sonderaktion Lublin” została rozpoczęta w listopadzie 1939 roku aresztowaniem m.in. nauczycieli, sędziów, adwokatów, księży i osadzeniu ich w więzieniu gestapo na Zamku Lubelskim. W przeddzień świąt Bożego Narodzenia - na cmentarzu żydowskim przy ul. Siennej - funkcjonariusze 102. batalionu policji niemieckiej rozstrzelali dziesięciu przedstawicieli lubelskiej inteligencji:
ks. prof. Michała Niechaja i prof. Czesława Martyniaka – wykładowców Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Tadeusza Illukiewicza – starostę lubartowskiego, Józefa Dańkowskiego – starostę lubelskiego, doktora praw, legionistę, Bolesława Sekutowicza – prezesa Sądu Apelacyjnego, parlamentarzystę, członka Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, Stanisława Bryłę – sędziego Sądu Okręgowego, wicewojewodę lubelskiego, Edwarda Lipskiego – adwokata, radcę Urzędu Wojewódzkiego, Władysława Rutkowskiego – adwokata, urzędnika Prokuratorii Generalnej, Antoniego Krzyżanowskiego – dyrektora Gimnazjum im. Wacławy Arciszowej i Tadeusza Moniewskiego – dyrektora Gimnazjum im. Stanisława Staszica, członka Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego.
W tym samym czasie na żwirowisku w Lubartowie rozstrzelano 50 Polaków. Historycy oceniają, że SA tylko do wiosny 1940 r. pochłonęła co najmniej 50 tysięcy ofiar – zamordowanych przedstawicieli elit, inteligencji polskiej.
Uczestnicy uroczystości najpierw - o godz. 10 – zgromadzili się na Mszy św. w intencji Polaków z Lubelszczyzny zamordowanych przez okupantów niemieckich podczas Sonderaktion Lublin w kościele Salezjanów PW Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Kontynuacja miała miejsce pod pomnikiem przy ul. Kalinowszczyzna upamiętniającym ofiary egzekucji dokonanej/ych przez Niemców. Po odczytaniu apelu pamięci zapalono znicze i złożono kwiaty.
Kilka zdjęć z wydarzenia autorstwa przedstawiciela FN, który tradycyjnie zapalił podczas uroczystości białe i czerwone znicze poniżej – czytaj więcej: - w rozwinięciu tej informacji.
Jak co roku obchody tej tragicznej rocznicy zorganizował Oddział Miejski Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego im. Aleksandra Janowskiego, Koło Przewodników Miejskich i Terenowych im. Mikołaja S. Pajdowskiego i Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem” – Oddział Muzeum Narodowego w Lublinie.
ZAMACH STANU… ROCZNICA SPRZED 43 LAT
Kiedy patyna czasu powoli zaczyna przykrywać wydarzenia sprzed 43 lat warto przypomnieć, że nie wszystko, a w zasadzie nic z działań WRON-y (Wojskowa rada Ocalenia Narodowego) nie odbywało się zgodnie nawet z ówczesnym obowiązującym komunistycznym prawem. Złamany został zapis Konstytucji PRL mówiący o sposobie wprowadzania stanu wojennego.
Ówczesna konstytucja - najwyższy akt prawny, a nie nawet ustawa czy niższe akty prawne jak rozporządzenia - jasno określała że stan wojenny wprowadza Sejm jeśli trwa jego sesja, zaś pomiędzy nimi może to uczynić właśnie Rada Państwa (i powołała pozakonstytucyjną ww. „wronę”). W grudniu 1981 roku trwała sesja Sejmu PRL więc stan wojenny został wprowadzony w drodze zamachu stanu ponieważ uczyniła to Rada Państwa. Tu nie ma miejsca na żadne dywagacje, nie ma albo - albo, fakty są jasne, klarowne i oczywiste. Natomiast jeśli ktoś chce dywagować to niech zwróci uwagę, że komuniści nawet nie dochowali prawa, które sami ustanowili! (Tyle, tylko tyle i aż tyle).
Tak więc jak jasno z powyższego wynika wszyscy, którzy przyłożyli doń rękę są przestępcami nawet w świetle prawa, które sami ustanowili!
Co gorsza takie bezprawne działanie dało przyzwolenie na cały szereg zbrodni. Nawet jeśli działania przestępcze nie były na masową skalę to przede wszystkim uległo całkowitemu zatrucie życie publiczne, a bezkarność władzy miała paraliżować opór społeczny. Wystarczy sięgnąć do "Raportu o stanie wojennym" Marka Nowakowskiego.
Pytanie tylko czy współcześnie wyciągamy z tego wnioski.
Kilka zdjęć z wydarzenia autorstwa przedstawiciela FN, który tradycyjnie zapalił podczas uroczystości dla uczczenia jej bohaterów białe i czerwone znicze poniżej – czytaj więcej: - w rozwinięciu tej informacji.
Relacja z wydarzeń upamiętniających na portalu gł. organizatora Zarządu regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ Solidarność:
https://solidarnosclublin.pl/w-holdzie-ofiarom-stanu-wojennego/
TAK PAMIĘTAJMY SOLIDARNOŚĆ
W 43. rocznicę wprowadzenia przez władze komunistyczne – rodzimych zaprzańców - stanu wojennego Fundacja Niepodległości oddaje hołd tym wszystkim, którzy w różnorodny sposób stawili wówczas opór komunistycznej opresji - zamachowi stanu, wojnie wypowiedzianej przez wron-ę "czerwone pająki" narodowi. Szczególne wyrazy szacunek składamy wszystkim tym, którzy ponieśli ofiary w walce o wolną i niepodległą Polskę w okresie wojny jaruzelsko - Polskiej, zwłaszcza jego ówczesnej masowej reprezentacji narodu NSZZ SOLIDARNOŚĆ.
„Tak pamiętajmy Solidarność
- umorusaną farbą czarną,
nad powielaczem gdzieś w piwnicy,
lub w chmurze gazu na ulicy.
Nie u Kiszczaka w Magdalence,
z kieliszkiem białej wódki w ręce”.
Henryk Krzyżanowski
Nie zapomnijmy o 19:30 (pora ówczesnych „gadzinowych” wiadomości – głównego wydania programu informacyjnego reżimowej tvp) zapalić w oknach świec – Światełka Wolności i Solidarności.
Zapraszamy w imieniu organizatorów – główny Zarząd Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ Solidarność” - oraz własnym w najbliższy piątek na lubelskie uroczystości obchodów 13 XII - 43. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.
Pełen program obchodów poniżej – w rozwinięciu tej informacji.
ODTWORZONA LEGENDA "TRĘBACZA Z SAMARKANDY"
We wtorek 10 grudnia 2024 w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie odbyła się premiera opracowania naukowców z Politechniki Lubelskiej i Państwowego Uniwersytetu w Samarkandzie: Wokół opowiadania "Trębacz z Samarkandy". Jego autorami są Jerzy Montusiewicz, Jerzy Warakomski oraz Rahim Kayumov.
Monografia poświęcona jest możliwości zastosowania tłumaczenia automatycznego dzieł literackich na języki nienależące do tej samej rodziny językowej, a także badaniu jakości przekładu przez porównanie tekstów uzyskanych automatycznie z tłumaczeniami literackimi. Praca dotyczy tłumaczenia z języka polskiego na język uzbecki i tadżycki opowiadania Ksawerego Pruszyńskiego "Trębacz z Samarkandy", które powstało w 1942 roku.
Ksawery Pruszyński, literat, był korespondentem wojennym Polskich Sił Zbrojnych podczas II wojny światowej. Jego słynne opowiadanie opisuje wyjątkowe zdarzenie, jakie miało miejsce na szlaku wojennym polskich żołnierzy formujących armię po uwolnieniu z sowieckich łagrów. Mieszkańcy Samarkandy w Uzbekistanie zwrócili się do stacjonujących w okolicy żołnierzy Armii Polskiej w ZSSR pod dowództwem gen. Władysława Andersa do odegrania hejnału przed mauzoleum ich legendarnego przywódcy z przełomu XIV i XV wieku. Odtworzenie tej melodii przez wojskowego trębacza z Lechistanu miało zdjąć z narodu uzbeckiego klątwę, ciążącą na nim za zabicie trębacza na wieży świątyni w odległym kraju podczas dawnej wojny. Autor opowiadania powiązał tę legendę z krakowskim Hejnałem Mariackim.
Lubelscy naukowcy podczas swoich prac dokumentacyjnych w Uzbekistanie dotarli także do miejsc upamiętniających pobyt Polskiej Armii na Wschodzie (m.in. cmentarze wojenne). Tam narodziła się koncepcja przetłumaczenia polskiego opowiadania na języki używane w Uzbekistanie.
W oprawie wydarzenia wzięli udział rekonstruktorzy z Grupy Edukacji Historycznej Fundacji Niepodległości w oryginalnych mundurach i z wyposażeniem żołnierzy Armii Polskiej na Wschodzie/ 2 Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Spotkanie rozpoczęło się od odtworzenia Hejnału Mariackiego przy użyciu oryginalnej wojskowej trąbki sygnałowej z kolekcji naszego Muzeum Polskich Sił Zbrojnych. Udział GEH spotkał się z dużym uznaniem nie tylko organizatorów wydarzenia, ale także Pani Marii Pruszyńskiej – córki słynnego literata.
Opracowanie lubelskich naukowców jest dostępne bezpłatnie w PDF pod poniższym linkiem (wersja wielojęzykowa; oryginalne opowiadanie na s.144):
https://bc.pollub.pl/dlibra/publication/14210/edition/13867/content?ref=desc
tekst: Maciej Szymczak/ foto: Maciej Kozłowski
ZADUSZKI WOŁYŃSKIE 2024
Tegoroczne tzw. Zaduszki Wołyńskie miały miejsce 29 listopada (w piątek), w sali konferencyjnej lubelskiego oddziału IPN przy ul. Wodopojnej.
Zastępca dyrektora Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN dr Leon Popek - spiritus movens przedsięwzięcia - wystąpił również jako redaktor „Dokumentów zbrodni wołyńskiej”. Właśnie prezentacji drugiego tomu tego opracowania poświęcone zostało spotkanie. Koreferentem był dr Paweł Sokołowski, współredaktor publikacji. Zawiera ona relacje świadków Rzezi Wołyńskiej pochodzące z odkrytego w 2021 roku (podczas rozbiórki starego domu w Tarnobrzegu) zbioru przechowanego przez Urszulę Szumską. Archiwum stanowią zeznania świadków wydarzeń – zbrodni – na Wołyniu i w Galicji Wschodniej złożone przed działaczami Komitetu Ziem Wschodnich.
Wydawnictwo stanowi uzupełnienie prowadzonej przez IPN Bazy Ofiar Zbrodni Wołyńskiej https://ipn.gov.pl/pl/zbrodnia-wolynska/102660,Baza-Ofiar-Zbrodni-Wolynskiej.html
Spotkanie miało szczególne znaczenie wobec deklaracji sprzed kilku dni Ministrów Spraw Zagranicznych Ukrainy i Polski o powrocie do poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej.
Wieczór zakończył występ zespołu wokalnego „Hubal” z Hrubieszowa wykonaniem pieśni wołyńskich.
Więcej informacji nt. wydarzenia na: https://lublin.ipn.gov.pl/pl5/aktualnosci/210348,Dyskusja-o-Dokumentach-zbrodni-wolynskiej-Lublin-29112024-r.html
Kilka zdjęć z niego poniżej- w rozwinięciu tej informacji – czytaj więcej.
LUBLIN PAMIĘTA O LWOWSKICH ORLĘTACH
22 listopada przypadła 106. rocznica oswobodzenia Lwowa. Po trwających od 1 listopada 1918 walkach, polskie oddziały – wsparte jednostkami przybyłymi z odsieczą z Przemyśla – wyparły ze Lwowa siły ukraińskie, które próbowały opanować miasto. Znaczący procent z liczących około 6 tysięcy żołnierzy polskich broniących Lwowa, stanowiła patriotyczna młodzież, a nawet dzieci. Przeszli oni do legendy polskiego czynu zbrojnego jako Orlęta Lwowskie.
Dla upamiętnienia rocznicy, w niedzielę 24 listopada 2024 Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, oddział w Lublinie oraz Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej oddział Muzeum Narodowego w Lublinie zorganizowały uroczyste obchody pod nazwą "Lwowski Listopad". O godz. 13.15 odprawiona została Msza święta w intencji Obrońców Lwowa oraz uczestników walk o polski Lwów 1918-19 w kościele rektoralnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej, przy ul. Narutowicza w Lublinie. Świątynia ta od lat 80. jest miejscem patriotycznych uroczystości religijnych w Lublinie. Po Mszy św. uczestnicy przeszli pod Zamek Lubelski, gdzie o godz. 14:30 złożono kwiaty przy pomniku „Symbol Lwowa” – który nawiązuje do kamiennych Lwów strzegących Cmentarza Obrońców Lwowa.
Białe i czerwone znicze złożył Maciej Szymczak, członek zarządu Fundacji Niepodległości.
Marek Gromaszek, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, oddziału w Lublinie w swoim wystąpieniu podkreślał:
— Upamiętnienie Orląt Lwowskich to nasza potrzeba serca. Dali oni prawdziwy, doskonały, przykład patriotyzmu, który przybrał formę ostateczną – ofiary życia. Ich postawa oddziaływała od tamtej pory na wychowanie kolejnych pokoleń w Rzeczypospolitej.
Uroczystość zakończyła się na nieodległym skwerze noszącym imię Jurka Bitschana – czternastoletniego Orlęcia Lwowskiego, poległego bohaterską śmiercią 21 listopada 1918, podczas walk z siłami ukraińskimi na Cmentarzu Łyczakowskim.
Relacje medialne dostępne są pod linkami:
https://lublin.tvp.pl/83656255/24-listopada-2024-g-2130
https://zamek-lublin.pl/lwowski-listopad/
Foto: Barbara Brylak-Szymczak
PAMIĘCI OFIAR WIELKIEGO GŁODU NA UKRAINIE
23 listopada (tradycyjnie w czwartą sobotę tego miesiąca) również w Lublinie - pod pomnikiem "Głodomoru" (Hłodomoru) - uczciliśmy pamięć ofiar Wielkiego Głodu, a w zasadzie wielkich głodów z lat 1921-23, 1932-33, 1946-47 na Ukrainie. Wspólną modlitwą, zapalonymi zniczami i kłoskami zboża wspomnieliśmy miliony (od 4 do 6) nie tylko Ukraińców, którzy wówczas zginęli.
Na lubelskim pomniku w kształcie bochna chleba (skwer opodal rond R. Dmowskiego – z Masztem Niepodległości - oraz Metropolity P. Mohyły - za Prawosławną Katedrą) pamiętano również o co najmniej stu tysiącach (a zapewne niestety o wiele większej liczbie) Polaków zamieszkujących tamte ziemie ofiarach celowego, zaplanowanego z premedytacją moskalskiego ludobójstwa. Nie zapominajmy o tych którzy zginęli straszną śmiercią głodową z rosyjskich rąk na skutek nieludzkiego prawa „5 kłosów” czy też mniej znanego w Polsce „czarnej deski” (coś w rodzaju obozów koncentracyjnych – eksterminacji w miejscu zamieszkania). Okrucieństwo to i skala mordów zasłużyło na miano gienocydu – ludobójstwa.
Należy podkreślić, że zbrodnicze działania państwa terrorysty prowadzone są dziś ponownie w stosunku do Ukraińców. Ataki moskalskie na ogromną skalę niszczące infrastrukturę krytyczną mają na celu doprowadzenie do kryzysu humanitarnego. Coraz częstsze są też przypadki celowych bo często dokonywanego precyzyjnymi, nawet balistycznymi rakietami ataków na budynki, osiedla mieszkalne czy miejsca skupisk ludności np. dworce.
Na razie owszem nie można tego porównać z wielkim głodem ale nie ma najmniejszych wątpliwości do czego by prowadził ponowny podbój kacapski. Nie dzieję się tak jeszcze dzięki heroicznej walce, obronie narodu ukraińskiego wspieranej m.in. przez Polskę.
Kilka zdjęć z wydarzenia autorstwa przedstawiciela FN, który tradycyjnie zapalił białe i czerwone znicze poniżej – czytaj więcej: - w rozwinięciu tej informacji.
NASZE GRY W BYDGOSKICH MŁYNACH ROTHERA
Przekazane przez nas gry tzw. karciane na turniej z okazji obchodów tegorocznego Święta Niepodległości do Młynów Rothera w Bydgoszczy nadal są użytkowane w Bydgoskiej Strefie Gier Bez Prądu.
„First to Fight” - gra strategiczna; liczba graczy 2-4; wiek: 12+; czas gry 60-90 min. Więcej informacji na:
https://www.sklepniepodleglosci.pl/produkt/first-to-fight/
oraz „Bohaterowie Wykleci” (The Outcast Heros) - gra strategiczna; liczba graczy 2-4; wiek: 10+; czas gry 30-60 min. (Niestety cały nakład już się rozszedł).
W nasze gry nadal można zagrać w ramach imprez organizowanych przez BSGbP na pięknej Wyspie Młyńskiej w centrum Bydgoszczy. Do tej pory uczyniło to ok. 120 osób. Organizatorom na czele z Panią Anną życzymy dalszej popularyzacji gier planszowych połączonej ze zgłębianiem wiedzy historycznej. Takie wspólne, w gronie przyjaciół i rodziny spędzanie czasu (przy grach planszowych, bez użycia prądu) jest pożyteczne i korzystne. Dlatego też zawsze może liczyć na wsparcie z naszej strony.
Kilka zdjęć z Bydgoskiej Strefy Gier Bez Prądu (Młyny Rothera) poniżej w rozwinięciu tej informacji – czytaj więcej:













